Posted in O firmie

Zbiór ambiwalencji

„Zmysły radują się na widok rzeczy o właściwych proporcjach.”

Tomasz z Akwinu • WŁOSKI FILOZOF I TEOLOG

Od kiedy pamiętam mój mózg pracuje łącząc różne fakty, struktury, zjawiska, obrazy, czasem na siłę próbuje zbudować sens, bo abstrakcja musi być logiczna. 😵‍💫 No i czasem wychodzi, a czasem nie. Kapitanem i sternikiem tego statku jest… podekscytowanie. To ta emocja zawsze wyznacza kurs.
Mój proces twórczy musi być… twórczy! Musi mnie zapalać, musi sprawiać, że płonę z zachwytu, gdy mam coś zrobić. Czy nową markę, logotyp, strategię, sesję zdjęciową lub stronę internetową. Ilekroć próbowałam coś zrobić bez wyraźnego zaangażowania moich trzewi – źle się to kończyło. Teraz już to wiem, ale musiałam się tego nauczyć. Można porównać do stanu zakochania, więc łatwo sprawdzić czy jest w danym temacie potencjał. 😉 Lata mi zajęło “wyszkolenie się”, aby wiedzieć co moje ciało do mnie mówi, gdzie iść, z kim rozmawiać, a nawet przy kim nie jeść. Czasem maltretowałam się chcąc zrobić coś na siłę, bo teoretycznie to była dobra kasa albo perspektywa super lukratywnej współpracy, ale finalnie – robiąc coś wbrew swoim odczuciom – traciłam więcej, niż mogłoby się wydawać. Czas, nerwy, relacje, pieniądze i chęć do życia. Moja intuicja dokładnie mnie instruowała, czego nie powinnam robić i gdy nie słuchałam, przysłowiowo „dostawałam po dupie”. Najczęściej jednak słuchałam. 😆
Jedną z pierwszych nazw, którą musiałam wymyślić była nazwa mojej firmy. 🙂

Przerażona, niedoświadczona, ale pełna ambicji i pasji zostałam postawiona w ogniu pytań, co tak naprawdę chcę robić i jak to robić, i ciągle przychodziła mi jedna myśl… towarzyszyć, być, ilustrować, pokazywać, dokumentować. Pasowało do biznesów, i do koncertów, jak i do książek, a nawet produktów. Moja praca miała coś unaoczniać, ale nigdy nie chciałam się ograniczać do jednej dziedziny, na wypadek gdybym się którąś szybko znudziła. 😉 Więc nadal szukałam nazwy idealnej…
W tamtym momencie szaleńczo zafascynowana byłam liczbą FI. Było to dla mnie, jak odkrycie sensu życia, bo wszystko się ze sobą idealnie łączyło. Od zawsze interesowałam się geometrią i kompozycją. Patrzyłam na świat przez pryzmat obrazu. Matematyka przyszła mi z pomocą, by choć minimalnie przybliżyć się do zrozumienia wszechświata, który czułam wewnętrznie, i którego zasadami kierowałam się w życiu nawet o tym nie wiedząc (chociażby w fotografii). To liczba FI wyjaśniła mi moje zamiłowanie do struktur wizualnych, estetyki i różnego rodzaju kompozycji, na bardzo logicznym poziomie.

Nie przypominam sobie, by kiedykolwiek mówiono nam o tym w szkole (sic!), dlatego dla niewtajemniczonych… Liczba fi (φ) to liczba określająca tzw. złotą, boską proporcję. Jej wartość wynosi w przybliżeniu:

φ ≈ 1,6180339887…

Ciąg Fibonacciego Leonarda z Pizy to jeden z najsłynniejszych ciągów liczbowych w matematyce. Jego zasada jest niezwykle prosta:

  • zaczynamy od 0 i 1,
  • każda kolejna liczba jest sumą dwóch poprzednich.

Wygląda to tak: 0, 1, 1, 2, 3, 5, 8, 13, 21, 34, 55, 89, 144… (zamiast przecinka możesz wstawić +)

Najciekawsze jest to, że jeśli podzielisz kolejną liczbę przez poprzednią, otrzymasz wartości coraz bliższe liczbie fi.

Na przykład:

  • 13 ÷ 8 = 1,625
  • 21 ÷ 13 = 1,615
  • 34 ÷ 21 = 1,619
  • 55 ÷ 34 = 1,618
  • 89 ÷ 55 = 1,61818

Im dalej w ciągu, tym bardziej wynik zbliża się do φ = 1,618033988…

Wznosić się przez porażki, uczyć się, będąc własnym nauczycielem i bogacić się, oddając.

Im więcej o tym wszystkim czytałam, tym bardziej pociągało mnie to, że matematyka potrafi opisywać proporcje i porządek, tak zrozumiale i jasno (choć z matematyką nie zawsze było mi po drodze). Liczba FI stała się dla mnie symbolem równowagi i świadomego tworzenia, a ciąg Fibonacciego przypominał, że każdy kolejny krok powstaje dzięki temu, co było wcześniej, i prowadzi do czegoś większego. Bo rozwój nigdy się nie kończy i chciałam, by moja firma tak właśnie działała. Nigdy nie przestawała się rozwijać.

„Prawdopodobnie można z czystym sumieniem powiedzieć, że złota proporcja inspirowala myślicieli wszystkich dyscyplin jak żadna inna liczba w całej historii matematyki.”

Mario Livio • ASTROFIZYK
To właśnie dlatego, kiedy powstawała moja firma, wiedziałam, że w jej nazwie musi znaleźć się „FI”, jako symbol harmonii, ciągłego rozwoju i przekonania, że najlepsze projekty rodzą się z połączenia wiedzy, doświadczenia i kreatywności. Liczba φ jest zwyczajnie fascynująca!
Z perspektywy czasu poszukiwanie tej nazwy było tak banalne, że aż w oczy kłuło, że nie wpadłam na to od razu i zajęło mi dobrych kilka dni, by od stwierdzenia: “chcę ilustrować” i “chcę, by w mojej nazwie zawierała się liczba FI”, dostrzec oczywistą opcję, jaką jest nazwanie firmy Fotografią Ilustracyjną, która w skrócie dawałaby FI. 😀 Teraz się z tego śmieję, ale bardzo często bywa tak, że gdy się “opatrzysz” to po prostu nie widzisz. Najważniejsze, że zobaczyłam i wiedziałam całą sobą, że to jest coś mojego! 😀
Właśnie wtedy poczułam, że ten wspomniany wszechświat zaczyna być dla mnie spójny, zrozumiały i harmonijny. Byłam podekscytowana, jak nigdy wcześniej w życiu. I tak właśnie chciałam czuć się w swojej działalności. Zgodna ze sobą i z drogą, którą obrałam. 🙂
Fotografia Ilustracyjna → FI_STUDIO

Od powstania Fotografii Ilustracyjnej minęło ponad 13 lat, przez ten czas nie zawiesiłam działalności nawet na jeden dzień. Bywało trudno, czasami miałam problemy płynnościowe, nie było klientów, albo bywali trudni. Zdarzyło się, że ktoś mi nie zapłacił i mnie zwyczajnie oszukał, ale… bywało też ekscytująco i pięknie! Poznałam mnóstwo wspaniałych ludzi, z którymi utrzymuję kontakt do dziś, co roku zdobywałam cenne doświadczenie we współpracy z ogromną ilością różnych branż i ciągle poszerzałam swoją wiedzę, by potrafić pomóc moim klientom. Kiedyś obiecałam sobie, że jeśli miałabym kiedykolwiek ponownie wyjeżdżać za pracą za granicę to jedynie z fachem w ręku… No i dotrzymałam tej obietnicy. Nigdy bym nie przypuszczała, że z aparatem dotrę nawet do Japonii, a co jeszcze przede mną tylko gwiazdy na niebie wiedzą. Od początku wiedziałam jakie ryzyko niesie ze sobą własna działalność, ale nie bałam się, bo zawsze niosło mnie podekscytowanie i wiara w to, że to właśnie moja droga, uda się! To była i wciąż jest nauka, która pozostanie ze mną na zawsze. I najważniejsze, że w tym wszystkim pozostałam sobą. 🙂
Teraz moja działalność nosi nazwę FI_STUDIO, ponieważ zakres moich kompetencji wzrósł na tyle, że spełniam kryteria jednoosobowej agencji reklamowej. W tym już momencie Fotografia w nazwie nie oddawałaby szerokiego wachlarza moich umiejętności.

🙂
Co dalej?

Przez wiele lat chciałam pisać o swojej firmie i przez te wszystkie lata stała przede mną ściana. Mur, którego nie sposób mi było przeskoczyć. Na początku jeszcze czułam się ze swoją pracą i doświadczeniem “niewystarczająca”, ale z upływem lat wydawałoby się, że mam już absolutnie wszystkie narzędzia, a nawet portfolio (😆!) do tego, by zacząć się tym chwalić na prawo i lewo. Tylko… okazało się, że ja nie chcę robić poradników na temat projektowania, ani nie chcę pokazywać jak składam literki do kupy, żeby utworzyły piękny logotyp, ani stawać się „ekspertem” od strategii marketingowo-biznesowych. Totalnie tego nie czuję i lata mi zajęło, by to zrozumieć, że to po prostu nie jest moje. Ten obszar pozostawiam innym znawcom tematu.
Wydaje mi się, że zwyczajnie powinnam dzielić się swoimi przemyśleniami, pisać o własnych doświadczeniach, dzielić się inspiracjami, może czasem wspomnieć coś o sposobach jakimi radziłam sobie w pracy, może pokazać jakąś swoją pracę, ale robienie krzykliwych filmów z hasłem „nauczę Cię jak być super fotografem” lub „zaprojektuj logotyp ze mną” wzbudzają we mnie totalną niechęć i odrazę. Kitu ani sobie, ani ludziom wciskać nie zwykłam.
Na koniec wrzucam parę zdjęć, które zdecydowanie są mniejszością w moim portfolio, ale je lubię, a swój przydługawy wywód podsumuję jednym zdaniem: Cieszę się, że zaufałam losowi i sobie, intuicji i logice, swojemu ciału, znakom i cyfrom oraz pojawiającym się ludziom, niezależnie jaką lekcję dla mnie mieli. Lecę dalej!
Peace&Love
NikA

Start typing and press Enter to search

Shopping Cart